Samoobrona wstąpi na nową ścieżkę rozwoju - dr Mateusz Piskorski

Samoobrona  wstąpi na nową ścieżkę rozwoju - dr Mateusz Piskorski

Samoobrona  wstąpi na nową ścieżkę rozwoju, by powrócić do pozycji, którą jeszcze niedawno zajmowała w polskiej polityce? Do tego niezbędne jest spełnienie trzech warunków.

 

Warunek pierwszy - obiektywna sytuacja

 

Kolejna fala kryzysu gospodarczego, znacznie głębszego od wszystkich, które przeżywaliśmy dotychczas, nieuchronnie zbliża się do Polski. Jest echem zjawisk globalnych - załamania światowego kapitalizmu spekulacyjnego, czyli obecne elity nie są w stanie mu zapobiec, bo jawią się częścią owego systemu. Nieuchronność kryzysu w najbliższych miesiącach i latach będzie przejawiać się m.in. w:

  • masowej biedzie, zwanej eufemistycznie wykluczeniem społecznym;
  • upadku / likwidacji lub ograniczeniu usług publicznych;
  • bankructwie tysięcy przedsiębiorstw, przede wszystkim małych i średnich;
  • braku możliwości emigracji zarobkowej, bo kryzys ma wymiar ponadnarodowy;
  • pojawieniu się pierwszych, coraz radykalniejszych protestów przeciwko elitom władzy.

Nastroje protestu mogą zostać łatwo skanalizowane i zneutralizowane pod warunkiem istnienia głośnej i radykalnej opozycji parlamentarnej. W dającej się przewidzieć przyszłości taka opozycja się jednak nie pojawi, bo czołowi kandydaci do tej roli a) sprawowali już władzę i są współwinni istniejącej sytuacji; lub b) reprezentują głośne mniejszości obyczajowe / kulturowe / seksualne, ale nie są w stanie wyrazić nastrojów będącej ofiarą systemu większości.

 

Z największym prawdopodobieństwem warunek pierwszy niezbędny do sukcesu Samoobrony i jej powrotu w nowej formule na scenę polityczną będzie zatem już wkrótce spełniony.

 

Warunek drugi - partyjna demokracja

 

Silny charyzmatyczny przywódca odszedł, a wraz z nim odeszła możliwość jednoosobowego kierowania partią. Żaden z przyszłych liderów nie będzie miał autorytetu porównywalnego z założycielem partii. Dlatego radykalnej zmianie musi ulec styl zarządzania organizacją. Zmiana musi wieść w kierunku wewnętrznej demokracji i wysłuchiwania postulatów płynących z dołu, od struktur. Nowy model kierowania Samoobroną w ważnym dla ugrupowania momencie musi opierać się na:

 

  • zrozumieniu, że partia to członkowie i będący ich rzecznikiem przewodniczący, a nie przywódca i powtarzający jego zdanie członkowie;
  • zaakceptowaniu wewnętrznej różnorodności poglądów;
  • wprowadzeniu nowej metody układania list wyborczych bez ingerencji z góry;
  • likwidacji Biura Krajowego partii, które do tej pory narzucało strukturom w terenie swoje wymogi;
  • częstych zjazdach i konwencjach partii przed podjęciem strategicznych decyzji;
  • ciągłej dyskusji z członkami za pośrednictwem spotkań i Internetu.

Nowy sposób kierowania partią może skutkować większym zaangażowaniem każdego z członków. Członkowie nie będą już bowiem grupą ludzi bezwzględnie podążających za przewodnikiem, ale raczej zespołem dążącym do wspólnego opracowywania i wdrażania strategii. Bardzo ważne będzie przy tym określenie kompetencji i zdolności każdego z nich. Żaden talent nie jest niepotrzebny. Każdy może swoim wkładem i zaangażowaniem przynieść Samoobronie korzyść. I musi mieć wzajemną gwarancję pozostałych, że to zaangażowanie da mu czołowe miejsce na liście wyborczej, pod warunkiem, że jest rozpoznawalny i pozytywnie kojarzony na swoim terenie. Niegdyś wynik wyborczy partii był tak naprawdę wyrazem poparcia dla Andrzeja Leppera. Teraz będzie wyrazem poparcia i uznania dla pracy i wkładu każdego z działaczy.

 

Warunek trzeci - jasny przekaz programowy

 

Samoobrona była partią wielonurtową, a spoiwem wszystkich środowisk do niej wchodzących była do tej pory charyzma Andrzeja Leppera. Gdy zabrakło założyciela, potrzebny jest nowy cement, który połączy działaczy, członków i sympatyków w zwartą całość. Opracowanie nowego minimum programowego musi odbywać się przy otwartej kurtynie i przy udziale każdego z członków. Program nie może powstawać za zamkniętymi drzwiami eksperckich gabinetów. Przy całej różnorodności poglądów musi oprzeć się o kilka podstawowych, prostych zasad:

 

  • odrzucenie liberalnego kapitalizmu jako systemu, który zbankrutował i doprowadził do bankructwa miliony;
  • odrzucenie iluzji, że prywatne, najlepiej zagraniczne, jest zawsze lepsze od państwowego, najczęściej polskiego;
  • wiara w istnienie Trzeciej Drogi wysuwającej godne życie obywatela na pierwszy plan;
  • przekonanie, że produkcja jest zawsze ważniejsza od spekulacji, a praca stoi przed kapitałem;
  • dążenie do odebrania majątku narodowego tym, którzy nie wypracowali go sami, a przejęli go w wyniku złodziejskiej prywatyzacji;
  • przekonanie, że nie tylko obywatel ma obowiązki wobec państwa, ale i państwo wobec obywatela;
  • wiara, że Polskę stać na samodzielną, własną drogę rozwoju, a nie tylko powtarzanie rozwiązań i błędów cudzych.

Program Samoobrony będzie w dużej mierze kontynuacją dorobku partii z ostatnich 20 lat. Trzeba go tylko dostosować do nowych realiów i sformułować bardziej wyraziście, aby na dźwięk słowa Samoobrona u każdego powstawało skojarzenie z kilkoma głównymi postulatami. Postulatami, które będą odróżniały partię od wszystkich istniejących na scenie.

 

***

Spełnienie powyższych trzech warunków nie gwarantuje szybkiego sukcesu, a raczej ciężką i długotrwałą pracę. Niezależnie od tego, kto stanie już wkrótce na czele Samoobrony, czeka go tytaniczny wysiłek, którego trudno pozazdrościć. To nie będą zaszczyty i apanaże, ale ciężki znój i stres. Ciągłe napięcie, by nie zawieść, by zostać odnowicielem a nie likwidatorem partii.

dr Mateusz Piskorski